Konsekwencje epidemii postawiły w trudnej sytuacji wiele grup społecznych. Dotknęły również oświatę, czyli naszą Dwójkę. Zawieszono zajęcia dydaktyczno-wychowawcze. Zdalne nauczanie to bardzo duże wyzwanie dla nas wszystkich. Podstawą edukacji jest relacja i nawiązywanie kontaktu. Przepisy na szczęście są elastyczne i pozwalają nam pedagogom na wybranie odpowiedniego narzędzia, które umożliwi dotarcie do naszych uczniów.
To, co się dzieje, to wciąż eksperymentowanie. Ciągle jesteśmy w fazie dowiadywania się, jak wygląda nowa rzeczywistość. Tej wiedzy nie zdobędziemy z dnia na dzień. Potrzebna jest wyrozumiałość płynąca z trzech stron: nauczyciel – uczeń – rodzic.
Faktem jest, że wcześniej szkoła nie była zmuszona na masową skalę praktykować nauki na odległość. Ale faktem jest również, że internet wraz z możliwościami, które daje, istnieje już od kilkudziesięciu lat.
Zaczęliśmy go wykorzystywać, ale zupełnie do innych celów, niż obecnie się od nas oczekuje. Zupełnie czym innym jest udrożnienie sobie kanałów komunikacji z rodzicami, między innymi korzystanie z e-dziennika, a zupełnie czym innym prowadzenie zajęć.
Pomijając korzystanie z e-dziennika, nie wszyscy uczniowie mają okazję korzystać z zasobów internetu na potrzeby szkoły. Wielu z nich nie ma szans dowiedzieć się, jakie znajdują się tam zasoby wiedzy, bo nie posiadają odpowiedniego sprzętu lub łącza internetowego.
Sytuacja dla nas wszystkich jest bardzo trudna i niecodzienna. Wymaga pełnej mobilizacji i współdziałania. Zdajemy sobie sprawę, że rodzice wkładają wiele trudu w organizację pracy dziecka w domu. Zwłaszcza teraz, kiedy wielu z Państwa łączy swoją pracę zawodową ze wsparciem dzieci w zdalnej nauce.
Doceniamy odpowiedzialne podejście uczniów, dla których ten czas jest szczególnie trudny. Ważny jest każdy wysiłek i podjęcie wyzwania. Super efekty to dzisiaj sprawa drugorzędna. Pamiętajmy, że nauka na odległość jest dziś koniecznością i stanowi dla nas wszystkich wyzwanie.